RSS
czwartek, 18 października 2007
U Jeża było niedawno o południowym sąsiedzie naszym. Możnaby się rozpisywać o ludności węgierskiej zamieszkującej południe Słowacji i o wybuchających co jakiś czas skandalach związanych z traktowaniem cih przez ludność "rdzenną". Jedno jest pewne - jadąc przez Słowację i przypatrując się domostwom cały czas ma się jeszcze wrażenie, że jedziemy przez Węgry (pisałam kiedyś o charakterystycznych domach). Jeżeli chodzi o pomniki, zabytki i inne tego typu pamiątki nasi południowi sąsiedzi są mistrzami kamuflażu. Przerabiają węgierskie nazwiska po swojemu dodając np. piękne słowiańskie końcówki, tłumaczą imiona (coś na styl Heinrich Sienkiewicz). Zwiedzając miasta słowackie można dojść do wniosku, że tam na prawdę nigdy nie było Węgier. Trzeba się nieźle postarać, żeby na zamku w Oravskim Podzamoku znaleźć podobizny Macieja Korwina, albo na zamku w Zvoleniu tablicę pamiątkową Balinta Balassiego, co węgierskim poetą był :)
Na Słowacji fascynuje mnie (oprócz języka oczywiście) mikroskopijność. Bloki, domy, miasta, drogi, wszystko jest jakby mniejsze. Nawet znaki drogowe.
A propos znaków drogowych - dlaczego na Słowacji przejście dla pieszych jest tylko dla mężczyzn?

19:19, pollyester
Link Komentarze (2) »
sobota, 18 sierpnia 2007
Park pomników
O ile mi wiadomo w Polce pomniki wystawione na czesc i chwale ZSRR czy tez bylego systemu zostaly zniszczone/przetopione/sprzedane. Wegrzy wpadli na inny pomysl. Pomniki zostaly umieszczone w muzeum, ktore nazwano Szoborpark - parkiem pomników. Z parkiem - zadrzwionym miejscem - nie ma to nic wspólnego. W zamysle autorow nie jest to propaganda systemu politycznego, ani jego przesmiewstwo. Park ma byc swoistym memento.
Pomniki znajdujace sie w muzeum zostaly zebrane z ulic Budapesztu ok. 1991 roku. Pod kazdym znajduje sie tabliczka podajaca tytul pomniku, jego autora, rok powstania oraz miejsce, gdzie sie znajdowal za swojej "swietnosci".
Na wstepie witaja nas dwa baraki, w ktorych zapewne niebawem bedzie znajdowala sie dalsza czesc ekspozycji. Pomiedzy barakami stoja buty:

Na przeciwko znajduje sie brama - wejscie do muzeum:

Po lewej stronie bramy olbrzymi pomnik Lenina, po drugiej (juz sie nie zmiescili na zdjeciu) rownie potezni Marks i Engels. Sama brama zwraca na siebie uwage, poniewaz znajduje sie na niej wiersz o tyranii (tu mozna przeczytac go w oryginale, a tu po angielsku). Mijamy brame, kupujemy bilety i co? W oczy rzuca sie marketing wycelowany w turystow z Zachodu, ktorzy nigdy tego systemu na skorze nie doswiadczyli i chca go nosic na piersiach:

Mozna tez kupic kubki, konserwy z rosyjskim napisem "ostatni oddech komunizmu", breloczki, plyty z muzyka z okresu, miniaturki trabanta w roznych kolorach, odznaki z czerwona gwiazda, sierp i mlot oraz swieczki w ksztalcie popiersia Lenina (tez rozne kolory do wyboru).
Idac ku pomnikom odwracam sie i mam nieodparte wrazenie, iz ten klimat jest jak z obozu koncentracyjnego (nad brama sa te same buty, co wkleilam wczesniej):


Potem jest juz calkiem "normalnie", czerwona gwiazda na srodku, ulozona z kwiatow:

Byla taka kiedys na placu Ádáma Clarka w Budapeszcie, pamietam czarno-białe zdjecie z jakiegos przewodnika z lat 70-tych.
I pomniki. Nie jest ich wiele,moze ok. 30. Jedne monumentalne, inne naturalnej wielkosci czlowieka. Sa tablice pamiatkowe, popiersia. Przasne dziewczeta z warkoczami symbolizujace kobiecy ruch robotniczy. Lenin z reka wyciagnieta daleko - daleko, zapewne pokazuje, gdzie jest Moskwa. Stateczni zolnierze pilnujacy porzadku.

Pomnik przyjazni sowiecko-wegierskiej. Bardzo prosto jest rozpoznac, kto na tych pomnikach jest Wegrem, a kto Sowjetem. Zobaczcie sami:

09:19, pollyester
Link Komentarze (3) »
środa, 15 sierpnia 2007
Wyspa i mosty
Dzisiaj konczy sie w Budapeszcie Sziget, trwajacy od 7 dni festiwal, ktory pod wieloma wzgledami jest wyjatkowy. Nie ma bijatyk, wandalizmu, huliganstwa. Oprocz koncertow organizowane sa rowniez inne programy, jak np. zabawy sportowe, kabarety, przedstawienia teatralne i inne. Wybor samych koncertow jest taki szeroki, ze zaspokoi wlasciwie kazdy gust muzyczny. Festiwal jest organizowany na "sziget", czyli na wyspie, stosunkowo niedaleko od centrum miasta. Ludzie, ktorzy mieszkaja w promieniu 2 km od Wyspy nie musza kupowac blietow. My mieszkamy troche dalej, a jednak wieczorem mozna bylo posluchac muzyki :) Wczoraj wieczorem wybralismy sie na koncert The Killers, ale ze nie mielismy biletow podreptalismy na most kolejowy w Polnocnym Peszcie oddalonym od festiwalowej Wyspy o ok. 1,5 km i tam uczestniczylismy w koncercie. Wiem, ze to nie to samo, co stac pod scena, ale jednak koncert zaliczony, wrazenia akustyczne zaklocaly jedynie kursujace co 15 minut pociagi.

A propos mostow. Rowniez nieopodal buduje sie most na obwodnicy M0. Most, ktory wlaciwie powinien byl powstac wiele lat temu, ale jakos rzadzacym albo uciekala ta kwestia przez palce, albo nie mogli dojsc do porozumienia. Teraz jednak budowa idzie pelna para i bedzie to najwiekszy most na Wegrzech. Co ciekawe mozna obejrzec miejce budowy, po uprzednim umowieniu sie na termin. Nam na razie nie udalo sie ogladnac mostu w budowie, ale zamierzamy. W koncu mostow nie buduja ciagle :)

Na razie najwiekszym mostem jest Kőröshegyi völgyhíd na poludniowym brzegu Balatonu, oddany na poczatku sierpnia.

(zdjecie stad)

Jak podaje Wikipedia dlugosc mostu to ponad 1800 metrow, wysokosc filarow: od 17 m do 79 m. Most jest widoczny rowniez z przeciwleglego brzegu Balatonu.
Budowla zebrala juz wiele krytki, z uwagi na swoja kolosalnosc. Krytykanci uwazaja, ze nie trzeba bylo budowac w tym miejcu wiaduktu, wystarczyloby poprowadzic autostrade na ziemi. Faktem jest, ze most wybudowano z zastosowaniem rzadkiej techniki (nie pisze jakiej, bo sie na tym nie znam). Obilo mi sie o uchy, ze chciano tym zwrocic uwage swiata na klase wegierskich architektow i budowniczych.
09:25, pollyester
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 sierpnia 2007
zasłyszane zapamiętane
Jurorzy na kazdych zawodach nie sa w stanie wykonac tego, co robia
zawodnicy, a jednak ich oceniaja.

***
A znajomy w Warszawie znalazł takie miejsce:


Publicznie ogłaszam, iż nie mam z nim nic wspólnego :)
11:07, pollyester
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6